Czasem zdarza się tak, że podejmiemy złą decyzję. A nawet często. To nic złego – ludzką rzeczą jest się mylić. Ale potem okazuje się, że siedzimy i zachodzimy w głowę – dlaczego byliśmy tacy głupi lub co nas podkusiło do zrobienia tego i owego. Tak więc doszłam do wniosku, że nie powinniśmy się biczować i mieć do siebie ciągłe pretensje, prawda? W końcu każdy z nas popełnia błędy. Chodzi raczej tutaj o to, jakie wnioski będziemy z tych nieprzemyślanych decyzji wyciągać. I jak będziemy potem do tej naszej “porażki” podchodzić. Porażka tutaj w cudzysłowie, ponieważ niekoniecznie faktycznie tym ona jest, chociażby dlatego, że uczymy się z nich i stajemy się mądrzejsi z każdą kolejną. Są one nam potrzebne. Dzięki nim twardnieje nam tyłek, jesteśmy coraz silniejsi i odporniejsi na kolejne upadki. Tutaj wracam do tematu posta – czy w sytuacjach dla nas trudnych reagujemy z optymizmem, pełni wiary w to, że każde doświadczenie jest ważne, czy też może poddajemy się, bo przecież nic nam nie wychodzi… A jak jest u Was w tym temacie?

Bo u mnie bywa różnie. Miałam chociażby lekki kryzys z tymi moimi studiami – patrząc na ludzi, których to interesowało, którzy zaczynali już powoli odnosić sukcesy w tej dziedzinie miałam wrażenie, że bardzo, ale to bardzo tam nie pasuję. Oczywiście studia tutaj nie są jedynym przykładem. Przygnębiało mnie także to, że pracowałam w sklepie. Niby żadna praca nie hańbi, ale uwierzcie mi – pracowników sklepów naprawdę traktuje się u nas kiepsko.

Ale wiecie co? To wszystko nie ważne. Swoje z tego wyniosłam, dużo się nauczyłam, wiem już co jest dla mnie a co nie. I nie żałuję. Nie warto, ponieważ to nic nie daje. Nie można oczekiwać nie wiadomo czego od życia. Ale można robić wszystko, by było nam jak najlepiej. I by budować to swoje życie takie, jak chcemy by wyglądało.

Każdy kij ma dwa końce

Jest ponad 7 bilionów ludzi na świecie. Każdy ma swoje życie – jakąś swoją historię, doświadczenia. Nie można porównywać swoje do każdego innego, by potem zadręczać się, jak to my mamy źle i jak to los nas pokarał. Właśnie czytam książkę niezwykle znanego nie tylko ze swojego wyglądu, ale i pogody ducha, niezwykle ogromnego serca i chęci niesienia pomocy innym – Nicka Vujicica. Ciężko było mu przekonać się o tym, że mimo braku kończyn on także jest wyjątkowy. Jego życie nie należało do najłatwiejszych. Ba, było niekiedy nawet całkiem nieprzyjemne. Ale się nie poddał, a wiecie dlaczego? Bo zrozumiał, że właśnie tak miało być i zaakceptował to co dał mu los. Jak dobrze jest wiedzieć, że istnieją osoby, które przywracają nam wiarę w lepsze jutro. I pomagają nam zmieniać swoje nastawienie do tego, co przynosi nam kolejny dzień.

Każdy potrafi wymienić w swoim życiu osoby, relacje, zdarzenia i inne rzeczy, dzięki którym dostrzeże, że ma naprawdę dużo. I warto zacząć to doceniać, a nie doszukiwać się tego, czego nadal nam brakuje, a co wcale nie musi faktycznie sprawić, że w końcu będziemy szczęśliwi.

Dlaczego tak bardzo gonimy za czymś czego nie mamy, nie zastanawiając się nawet, że to czego udało nam się dokonać i ludzie, których wokół siebie zebraliśmy to już tak bardzo wiele. – Lifeholic

Ile, do cholery, jest tej wody w szklance?

No właśnie, dla każdego z nas bywa różnie – szklanka jest do połowy pełna lub do połowy pusta. Ale dlaczego tak jest? Przecież ludzie znajdujący się czasem w naprawdę beznadziejnych sytuacjach potrafią wyłuskiwać z nich jakieś pozytywne aspekty i na nich się skupiać. Niestety w tym samym czasie inni załamują się z powodu utknięcia w ogromnym korku w drodze na ważne spotkanie. “Jak mogło mnie to spotkać! To straszne, spóźnię się!” – dla kogoś walczącego o życie, taki problem będzie naprawdę śmieszny. A my potrafimy w tym swoim pesymizmie obtoczyć wszystko co się da. I płakać nad tym, że już nie ma naszych ulubionych bułek w sklepie lub że przypaliliśmy obiad… Śmiesznie to teraz brzmi, prawda? Ale tak właśnie to wygląda.

docen

Jeżeli nie mamy takiej cechy od dziecka – bycie optymistycznie nastawionym do życia może być pracochłonne. Ale moim zdaniem, to co uzyskujemy jest o wiele cenniejsze.

Przede wszystkim przyjemniej się żyje, znajdując w każdej sytuacji jakieś dobre strony i to na nich się skupiając. Bardzo łatwo jest narzekać prawda? Każdy to potrafi. Ale sztuką jest, by nawet w sytuacji, z której na razie nie widzimy wyjścia, starać się dostrzegać jakieś jej pozytywne aspekty. A nuż stanie się coś, czego się nie spodziewaliśmy, a co przyciągnęliśmy naszym pozytywnym nastawieniem. Tak, tak – to możliwe. I powie Wam to każdy człowiek, który osiągnął w życiu jakiś sukces. Bo ten ktoś nie siedział w miejscu i nie narzekał na to, jak to ciężko mu ruszyć swój tyłek, by coś zrobić.

A więc jak żyć?

No to teraz zbierzemy wszystko w całość:

1. Porównujesz? Przestań

To, że ktoś odnosi sukces w jakiejś dziedzinie, nie znaczy że Ty musisz być dobry w tym samym. I odwrotnie – to, że Tobie się udało, a drugiej osobie nie, nie oznacza że jest ona pod jakimś względem gorsza lub nie daje Ci prawa do krytykowania jej. Wszystkim w Twoim otoczeniu wychodzą świetne projekty i mają mnóstwo pomysłów, więc zastanawiasz się co jest z Tobą nie tak, ale nie robisz nic, by sytuację zmienić? Na pewno znajdziesz dla siebie rozwiązanie, które pomoże Ci dotrzeć tam, gdzie tylko będziesz chciał. Tylko nie po trupach… A porównywanie się nie ma żadnego sensu właśnie z tego względu, że jesteśmy inni, różni od siebie. Doceń to i weź sprawy w swoje ręce. 🙂

2. Daj spokój z tą zazdrością

Komuś coś się udało i Ty też byś tak chciał? Ktoś spełnił swoje marzenie na Twoich oczach? I super! Bądź dumny z tej osoby zamiast próbować wydzierać jej ten sukces z gardła, albo wpychać głębiej, by się zakrztusiła. Po co Ci to? Humoru Ci to w żaden sposób nie poprawi, ponieważ Ty nadal będziesz w tym samym punkcie, w którym byłeś przed chwilą – zazdroszcząc tym, którzy wzięli los w swoje ręce. I działają. A przecież Ty też możesz działać. Działać i cieszyć się z tego, że inni także to robią. Nie zazdroszcząc.

3. Naucz się iść dalej

I nie przejmować się każdą z kłód rzucaną pod nogi. Jeżeli starasz się żyć pełnią życia – najprawdopodobniej będzie ich wiele. Więc zastanów się, czy wolisz siedzieć i użalać się nad tym, jak to znowu nie wyszło, czy zastanowić się dlaczego. Potem zawsze możesz zrobić to samo, tylko że inaczej. Lepiej. Bo z doświadczeniem.

4. Nie próbuj wszystkiego zmieniać

Nie na wszystko w naszym życiu mamy wpływ i to także trzeba uszanować. Sama widzę, że naprawdę warto pracować nad tym, jak reagujemy na różne sytuacje. Nie od początku będzie to nam przychodziło z łatwością, ale gdy opanujemy tę sztukę – docenimy tę różnorodność w naszym życiu i zaakceptujemy karmę. C’est la vie, jak to mówią.

5. Otaczaj się pozytywnymi osobami

To daje naprawdę dużo. Pomyśl tylko – wolisz otaczać się tymi, którzy ciągle narzekają i wydobywają również z Ciebie rasowego, zdołowanego, smutnego człowieka, czy też może tymi, wśród których czujesz się jakbyś wypił redbulla i unosił się nad ziemią? To właśnie ludzie często sprawiają, że dostajemy kopa do działania. Dlatego tak ważne jest, kim się w naszym życiu otaczamy – zdeklarowanymi pesymistami, czy też może optymistycznie nastawionymi do świata, ciekawymi osobami. Z takimi jest o wiele fajniej. 😉

6. Rób to co kochasz

Bo to daje uśmiech. Zastanów się, co go wywołuje w Twoim przypadku i to rób. Możesz się nawet uzależnić, byle zdrowo – nie zapominaj, że musisz też jeść, spać i wykonywać inne czynności. Ale jeżeli jest coś takiego, a na pewno jest, to powinieneś tego robić jak najwięcej.

7. Uśmiechaj się

Na koniec, wydaje mi się, że podstawa każdego optymisty – uśmiech. Wyobrażacie sobie uśmiechniętego pesymistę? No chyba, że akurat usłyszał jakiś dowcip, bo generalnie oni chyba stronią od tak ekstremalnych wyczynów. O uśmiechu także już wiele razy wspominałam (klik i klik). Ale tylko dlatego, że to przynosi efekty. Sam zobaczysz!

Oczywiście, że nie jest łatwo być optymistą. Wymaga to o wiele większego wysiłku niż sklecenie kilku negatywnych zdań. Ale bycie pesymistą jest według mnie niezwykle smutne, dlatego ja dla siebie wybieram inną drogę…
A ilu tutaj jest optymistów? Jaką zasadą kierujecie się w życiu? Według mnie to jest bardzo trafny cytat:

Jest tylko jedna rzecz głupsza od optymizmu – pesymizm.
– Tristan Bernard

Miłego dnia Kochani!

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!