Ciężko jest czasem zrozumieć, że ci wszyscy starsi ludzie, którzy tak bardzo chcą ingerować w nasze życie i tak chętnie mówią nam co mamy robić, tak naprawdę bardzo często mają rację. W końcu jakiś czas już chodzą po tym padole i wiedzą to i owo. Oczywiście bywają osoby, które mówią by mówić, ale warto wysłuchać i przesiać zdobyte informacje, chociażby z tego względu, że niektóre z tych ziarenek mogą być bardzo wartościowe. I w wielu sprawach mogą nam pomóc. A po drugie, wymaga tego kultura.

Zastanów się, czy w ogóle tego potrzebujesz

Sama już niejedną radę usłyszałam z ust bardziej doświadczonych – niekoniecznie starszych wiekiem, ale na pewno starszych, jeśli chodzi o posiadany życiowy bagaż. Mając jakiś problem zwracamy się do osób, którym ufamy i wierzymy, że ich rady na coś się zdadzą. Z drugiej strony, często oczekujemy tylko takiej odpowiedzi na którą jesteśmy gotowi, a niestety – zazwyczaj brzmi ona zupełnie inaczej, a wtedy wściekamy się, olewamy i idziemy dalej zmarnowawszy czas obydwu stron. Warto najpierw się zwyczajnie zastanowić czego oczekujemy od danej osoby i czy jesteśmy gotowi na przyjęcie tego co nam powie i co doradzi. Nie musi nam się to podobać. Nie musimy nic z tą wiedzą później robić. Ale jeżeli pytasz – wysłuchaj. Może dowiesz się też czegoś mądrego.

A co, jeśli wcale nie pytałeś? Chciałeś się jedynie wygadać i zakończyć temat, a dostajesz monolog pełen najlepszych rad, które są czasami jedyne i słuszne. Na rady tych “życzliwych” najlepiej patrzeć z przymrużeniem oka. Jednak jeśli rozmawiasz z osobą, która naprawdę wiele w życiu przeszła i widać, że nie pragnie ingerować w twoje życie a jedynie uchronić cię od popełnienia jakiegoś błędu – wysłuchaj i zapamiętaj. Kto wie, może będzie to jedna z tych najcenniejszych rad w życiu. Zmieniająca wszystko. Chyba warto wysłuchać dziadków w sprawach relacji w małżeństwie, skoro wytrwali ze sobą przez długie lata i nigdy by nie pomyśleli o rozwodzie.

download

Ale ja wiem lepiej

Każdy wie co dla niego najlepsze. Tak, ale czy nie można też niekiedy skorzystać z dorobku kogoś kto przeżywał to samo? kogoś kto wie jak to jest być w danej sytuacji, w jakiej się teraz znajdujesz i chętnie służy pomocą. Fajnie jest mieć w swoim otoczeniu kilka takich osób, ponieważ zawsze jest możliwość zasięgnięcia ich opinii. Dziadek, babcia, mama, tata, brat, siostra, wujek, ciotka, dobry znajomy, czy ktokolwiek inny kogo uważamy za mądrą i zaufaną osobę – ci wszyscy ludzie często dobrze rozumieją nasze położenie, co więcej – już wiedzą co robić, by sobie z danym problemem poradzić.

Oczywiście, że najważniejsze jest to, co my czujemy i myślimy na dany temat. Ale wielu starszych ludzi ma to do siebie, że aż bije od nich ta wiedza i życiowa mądrość. Czasem chciałabym coś takiego posiadać już na starcie swojej egzystencji. Chociaż wiadomo, że wszystkiego trzeba się nauczyć, to jednak byłoby o wiele łatwiej. Wiedzieć jak się zachować na każdym życiowym zakręcie… Ja chętnie korzystam z porad i wcale w niczym mi to nie ujmuje. Bo potem potrafię samodzielnie podjąć decyzję znając możliwe scenariusze.

Wysłuchaj, potem myśl co zrobić z tą wiedzą

Dlatego uważam, że warto jest dać szansę tym, którzy naprawdę szczerze chcą nam pomóc. Ja wiem, że czasy się zmieniają i teraz inaczej niż kiedyś załatwia się różne sprawy. W końcu idziemy do przodu, z duchem czasu. Jednak pewne rzeczy się nie zmieniają. Pewne rzeczy pozostają takie same, a przez wiele problemów z jakimi stykamy się dziś, ktoś inny już wcześniej przechodził. Jeśli masz kogoś takiego w swoim otoczeniu, to masz już naprawdę dużo. Bo wystarczy tylko poprosić, sięgnąć po radę.

Ile razy usłyszałam coś z ust takich osób – najczęściej rodziców – i na początku wydawało mi się, że to przecież ja wiem lepiej i co jest tak naprawdę dobre dla mnie. Przecież nikt inny nie mógł tego wiedzieć prawda? Tylko ja. Potem, po jakimś czasie, okazywało się, że jednak to one miały rację. A gdybym postąpiła według ich wskazówek pewnie wszystko potoczyłoby się inaczej a ja uniknęłabym zaistnienia jakiejś sytuacji. Jednak mimo wszystko nigdy nie usłyszałam “a nie mówiłem/am”. A ja nigdy nie twierdziłam, że jestem najmądrzejsza.

Nikt z nas nie pozjadał rozumów, nikt nie jest idealny, nikt nie posiadł całej życiowej wiedzy. Jednak ta wiedza w ludziach się zbiera i często chcą ją przekazywać. Nie zawsze, ponieważ znajdą się osoby, które wolą zachować ją dla siebie i zakopać ją wraz ze sobą w grobie, tak by nikt inny z niej nie skorzystał. Szkoda mi takich ludzi. Trzeba się dzielić z innymi tym co się ma. A jeśli ktoś chce się z Tobą podzielić swą wiedzą, to wypadałoby to docenić.

Wtedy jest tak jakoś… przyjemniej.

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!