tree-779827_1920

Wszędzie w okół pisze się i czyta o tym, że jesień to dobra pora roku na wszelakie działania prowadzące ku zmianom w naszym życiu na lepsze. Czy zgadzam się z tym? Oczywiście, że tak! Mimo że jest to pora roku przynosząca moc kontrastów – z jednej strony jesienne deprechy, a z drugiej motywacyjny boom, to ja wybieram dla siebie to drugie. W jesieni jest coś naprawdę wyjątkowego, co sprawia, że zaczyna się chcieć.

Ale zanim nastanie jesień musimy pogodzić się z odejściem lata i upragnionych, jak co roku, wakacji. Trzeba zapomnieć o okresie beztroski, gorących dni, w których wystarczyło założyć buty i wybiec na słońce. Niektórzy przeżyli swą pierwszą wakacyjną miłość, a inni najlepsze wyjazdy, jakie mogli sobie wymarzyć. Chociaż ze słońcem tak na stałe żegnać się nie musimy, to zawsze okres letni się z nim najbardziej wiąże. Częściej spędzamy czas na świeżym powietrzu, nad wodą czy gdziekolwiek indziej, gdzie możemy się cieszyć cudowną pogodą. Nie trzeba na siebie zakładać tony ubrać – panie witają zwiewne sukienki, a panowie kolorowe spodenki. Moim zdaniem jest to taki czas, w którym warto naładować akumulatory wszechobecnym słońcem i odpoczynkiem tak, by zacząć działać gdy tylko nastanie… jesień!

dlaczego

Jesień jest dla mnie czymś świeżym i niezwykle barwnym. Zapachem mokrych liści, mgłą o poranku i słońcem w południe. Wczesnym zachodem i wczesnym porankiem, które kolorem nieba za oknem różnią się tylko nieznacznie. Jesienią zaczyna się wszystko co nowe. Jesienią lubię planować, rozmyślać, tworzyć. Jesień jest największą inspiracją. Ale dlaczego? Może dlatego, że jest początkiem końca? Roku oczywiście. A może dlatego, że kojarzy się z początkiem roku szkolnego/akademickiego, w którym zawsze trzeba było zmotywować się do nauki. Chętniej też zastanawiamy się nad wszystkim, chętniej zabieramy się do wdrażania zmian (może dlatego, żeby zdążyć przed końcem roku?). Zaczynamy wykorzystywać naładowane przez lato, jak już wspomniałam, baterie. To właśnie w tym wszystkim widzę wyjątkowość tej pory roku. To właśnie teraz najwięcej mi się chce. A Wam?

animals-731213_1920

malekroki

Nie od razu Rzym zbudowano. Na wszystko potrzeba czasu. Spokojnie, to że jesień nastała nie znaczy od razu, że masz rzucać się we wszystkim na głęboką wodę i być nie wiadomo jak zmotywowany. Jednym to przychodzi naturalnie ponieważ czują wyjątkowość jesieni od małego, inni starają się dopiero do niej przekonać. Ale warto metodą małych kroków stawiać czoła jesiennej i zimowej depresji. Po co? Chyba nie muszę tego tłumaczyć. 🙂 Tak jest po prostu przyjemniej.

Jedyne co musimy zrobić to wyrobić w sobie pewien nawyk. Zapytacie jaki… No cóż, to proste – nawyk chęci. Bo tak właśnie sobie siedzę i myślę – skoro nawyki mają taki wpływ na wygląd naszego życia i to jak w nim funkcjonujemy – to może da się też wyrobić taki nawyk, który pozwoli nam podchodzić do wszystkiego jak do niezwykłych okazji napotykanych na naszej drodze. W końcu zawsze chodziło o dobre podejście.

Nie wyczytałam tego w żadnej książce motywacyjnej, ani nie wysłuchałam na wykładzie słynnego coacha. Wydaje mi się po prostu, że warto mówić ‘tak’. Jeżeli nadchodzi jesień a nas nachodzi depresja, trzeba powiedzieć ‘tak’ zmianom. No bo przecież nie bez powodu dopada nas chandra. Przyczyn może być mnóstwo, musimy je odkryć i zacząć zwalczać, jak przeziębienie czy grypę. A to jakie lekarstwo wybierzesz dla siebie, zależy wyłącznie od Ciebie. 😉

niedaj

Dlaczego czasami obawiamy się jesiennych depresji? Trzeba przyznać, że okres ten może być trochę melancholijny i zmuszający do przemyśleń nad własnym życiem, tym bardziej, że wszędzie w okół zaczyna pojawiać się tematyka śmierci i świąt z nią związanych. Nie ma co się dziwić, że człowiek może się trochę zdołować. Ale najważniejsze jest to, jakie będzie miał podejście do tego, co zaczyna się z nim dziać. I oczywiście co z tym zrobi. Można przecież zamknąć się w domu i poddać się tym wszystkim smutnym uczuciom jakie nachodzą nasze głowy, ale wiecie co też można? Wyjść z domu, cieszyć się pięknymi jesiennymi kolorami, spacerować w liściach i robić zdjęcia. To oczywiście nie wszystko, ale warto chociaż spróbować zmienić swoje nastawienie do jesieni (i tak nic na to nie poradzimy, że nadeszła więc czemu jej nie polubić?) i wykorzystać ją – wycisnąć jak cytrynę!

Jeżeli boimy się, bo nie wiemy co przez jesień robić ze swoim życiem – ustalmy wcześniej jakiś plan. Listę rzeczy jakie możemy robić, kiedy zabraknie nam już pomysłów. Wtedy zawsze możemy po nią sięgnąć i przypomnieć sobie, że życie się nie skończyło i że o tej porze roku można robić naprawdę wiele fajnych rzeczy. Można także dużo zmienić. Czy warto w takim razie siedzieć z głową pod kocem i narzekać, że zimno i szaro? Wcale nie jest szaro – musimy tylko dostrzec te wszechobecne kolory!

Takich list jest już oczywiście w sieci pełno, ale ja postaram się podać Wam chociaż kilka punktów, które zdecydowanie przemawiają do mnie. Bo naprawdę warto polubić jesień.

jesien2

1. Wstań wcześniej – niee, nie chcę Was torturować, ale wcześnie wstając (mam tutaj na myśli godziny przed 9 rano) dajemy sobie szansę na wydłużenie swojego dnia o kilka cennych godzin. To jest taki kluczowy punkt, dzięki któremu możemy korzystać do woli z kolejnych, ponieważ będziemy mieli na nie czas!

2. Dużo spaceruj. Nie wspominam z dzieciństwa spacerów letnich czy wiosennych, ale właśnie te jesienne. Z toną liści pod nogami, kasztanami w rękach i uśmiechem na twarzy. Zdjęcia nie kłamią! Naprawdę to lubiłam. Moim zdaniem nie ma bardziej magicznej pory roku na spacery niż właśnie jesień.

3. Zadbaj o siebie. Daj sobie jeden dzień na wypoczynek, który skutecznie zregeneruje Cię po całym dniu czy tygodniu pracy/szkoły/wszystkiegocomusiszrobić, mogą to być jakieś domowe zabiegi kosmetyczne, wyjście do kina czy na randkę, lub po prostu posiedzenie przy ulubionym serialu z ulubioną gorącą herbatą w ręku. W końcu każdy zasługuje na dzień nic nierobienia!

4. Zrób coś nowego! Zawsze chciałeś zapisać się na kurs tańca, czy szybkiego czytania? Jesień to pora roku dla nowych rzeczy – spróbuj, może odkryjesz swoją pasję. 🙂

5. Naucz się czegoś nowego! Może jakiś język, który od dawna chciałeś ruszyć? Mój plan na jesień jest właśnie taki – codziennie poświęcać dwie godziny na naukę języka obcego. A może fotografia lub kaligrafia? O obu marzę od dawna – czas zabrać się za spełnianie marzeń!

6. Eksperymentuj w kuchni! Np. z dynią. 😉 To też czas jabłek, śliwek, gruszek, grzybów, cukinii, bakłażanów, cynamonu, goździków, kurkumy, kardamonu i rzecz jasna imbiru. Może nie wrzucajcie tego wszystkiego do jednego garnka, ale myślę, że z każdym z tych składników przygotujecie coś pysznie jesiennego. 🙂

7. Organizuj spotkania z przyjaciółmi, czy rodziną i graj w Heads Up (ukłony dla Ellen!)! Albo Scrabble, czy Monopoly! Bardzo fajne są takie spotkania – można się wyluzować i poczuć znowu jak dziecko.

8. Wygłupiaj się! Przy muzyce, przy znajomych, wśród przyjaciół, rodziny – zarażaj ich pozytywną energią! Zobaczysz jak dobrze zaczną Cię postrzegać. Uśmiech jest lekarstwem nawet na najbardziej ponure dni.

9. Idź do kina/teatru. Warto się czasem zwyczajnie ukulturalnić i wybrać na coś co nas może zaciekawić.

10. Poznawaj nowe miejsca. Nie byłeś jeszcze w nowo otwartej knajpce tuż obok Twojego domu, bo nie chciało ruszyć Ci się tyłka z domu, lub pozwalasz wszystkim okazjom na fajne wyjścia przelecieć Ci koło nosa? Ale dlaczego, skoro tyle niesamowitych miejsc czeka, aż je odkryjesz?! Daj sobie szansę je poznać. 🙂

11. Pokochaj deszcz. Nawet deszcz jest wyjątkowy i potrafi być przyjemny. Spacer w deszczu w kaloszach? Czemu nie!

12. Urządź przytulny kąt. Taki, w którym możesz w spokoju pomedytować lub poczytać książkę z gorącą, aromatyczną herbatą w ręku. Medytacji dopiero zaczynam się uczyć, ale gdy mam jakiś stresujący dzień, staje się ona dla mnie zbawienna.

13. I ostatni punkt – nie daj się przeziębieniu. Warto w tym okresie szczególnie zadbać o zdrowie, ponieważ wtedy nawet gdy będą na Ciebie prychać – nic Cie nie ruszy. Będziesz mógł robić wszystko to na co będziesz miał ochotę zamiast leżeć zakatarzonym w łóżku.

~

I jak? Przekonałam Was choć trochę do wyjątkowości tej pory roku? Zmień swoje podejście do jesieni, zacznij się nią cieszyć, a zobaczysz, że tym razem nie dasz chandrze za wygraną!

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!