Patrząc na wszelkie sukcesy otaczających mnie osób, którym na pewno daleko jest do przeciętności, zastanawiałam się często co jest ze mną nie tak. Czy to możliwe, że nie mam żadnych talentów i zalet i dlatego nic mi w życiu nie wychodzi i nie doszłam jeszcze do niczego, co by mnie satysfakcjonowało? Jak to jest, że niektórzy wydają się zamieniać wszystko w złoto, kiedy innym zdarza się wyjść z domu w butach nie do pary? Co tu dopiero mówić o jakiś spektakularnych wyczynach… Skąd oni biorą te świetne pomysły na siebie, kiedy ja nawet nie wiem, co mam zjeść na obiad?

Kiedy znalazłam się w tej pułapce myślałam, że może po prostu warto zacząć naśladować te osoby. Może jest jakiś schemat działania, który powtórzę i na pewno mi się uda. A jak nie, będzie to znaczyło to, co już wcześniej nasuwało mi się do głowy – że jestem nadzwyczaj przeciętna. Że nie zasługuję na bycie najlepszą, ani nawet dobrą. Próbowałam. Wysłuchiwałam rad najbliższych, że muszę znaleźć własną drogę, zamiast robić to, co robią inni, że to i tak nie wyjdzie, bo po czasie się do tego zniechęcę. I tak było, bo przecież nie były to rzeczy dla mnie. Musiałam tylko, i aż, odkryć co takiego sprawi, że znów pomyślę, że jestem coś warta. Bo wciąż czułam niedosyt.

Teraz sobie myślę, że to było lenistwo i strach. Strach przed wysiłkiem, przed nowym i nieznanym.

Photo by Jon Tyson on Unsplash

Do przeciętności jeden krok

Wydawać by się mogło, że nikt nie chce być przeciętny. Bo przecież przeciętność się niczym nie wyróżnia. Nie jest ekscytująca, ani nie daje satysfakcji. Samo to słowo nie wyzwala pozytywnych emocji. Z drugiej jednak strony, bycie przeciętnym niczego od nas nie wymaga. Żadnego nakładu pracy, czy wysiłku z naszej strony. Wystarczy być i niech się dzieje co chce, zwyczajnie poddać się temu, co spotykamy na naszej życiowej drodze. Przeciętność to brak kontroli, brak zaangażowania i brak odpowiedzialności. Po prostu bezpłciowość. A teraz sami mi powiedzcie, wolelibyście być zwykłymi przeciętniakami od których nic się nie oczekuje, czy wolicie zmieniać świat i coraz bardziej się doskonalić i ulepszać?? Chcecie być tymi, którzy mówią, czy tymi o których się rozmawia?
Jasna sprawa, że nie każdy będzie mieć takie ambicje. Nie wszyscy muszą być kolejnym Einsteinem, ale myślę że jest wiele osób, które jednak oczekują czegoś więcej. Każdy ma swoją drabinkę po której będzie się wspinał i tylko od nas zależy, jak daleko chcemy na niej zajść. Jedyne co musimy jednak zrobić, to uwierzyć, że możemy dojść tak daleko jak tylko sami będziemy chcieli.

Photo by Annie Spratt on Unsplash

Dlaczego jesteśmy dla siebie tacy okrutni?

Wiem, że to bardzo ciężki temat, bo łatwo mówić “bądź wyjątkowy!”. Ale co to w ogóle znaczy? Czasami na rozmowach o pracę, kiedy rekruter pyta Cię o Twoje mocne strony, zapada cisza. Myślisz sobie, że na pewno jakieś masz… Na pewno. Co mnie wyróżnia spośród innych? Muszę pomyśleć… I w końcu mówisz to, co wszyscy, to znaczy że jesteś perfekcjonistą, że bycie perfekcjonistą jest jednocześnie Twoją zaletą i wadą, a potem zapominasz o sprawie.
A kiedy w końcu przychodzi czas refleksji, zamiast konstruktywnych pomysłów, w głowie mamy tylko dobijające myśli. Bo gdzie te zalety? Nie przyjęli mnie do tej pracy, więc nawet nie uwierzyli w to, co zmyśliłam, co dopiero kiedy powiedziałabym prawdę? I gorączkowo się zastanawiasz, kupujesz książki, czytasz artykuły i porady w internecie, szukasz i szukasz sposobu, który pomoże Ci odkryć, co jest w Tobie takiego wyjątkowego. Bo sam nie jesteś w stanie niczego dostrzec.
Najgorsze jest to, że nikt Ci na to pytanie nie odpowie. Nikt nie da Ci gotowej listy do zapoznania się, dzięki której wszystko będzie jasne. Do wszystkiego trzeba dojść samemu. 
No chyba, że nie masz nic do przeciętności. Wtedy nie musisz się za bardzo wysilać.

Zastanów się nim będzie za późno

Postanowiłam więc, że ja nie chcę być przeciętna. Wiecie co wyróżnia tych, którzy odnoszą sukcesy? Oni byli w stanie podnieść się z kanapy i przeciwstawiając się wszystkiemu, zrobić coś by zacząć żyć, a nie tylko egzystować. Zrobili to dzięki ciężkiej pracy i są już o krok dalej. Dostrzegli w sobie potencjał i go wykorzystali. Sukces, moim zdaniem, nie jest limitowany, a już na pewno nie należy się tylko garstce ludzi. Jeśli nie masz ochoty być przeciętny, zrób wszystko, abyś Ty sam o sobie nie myślał w ten sposób. Niczego nie udowadniaj, o nic nie pytaj, po prostu uwierz w to, że możesz. I zrób to zanim będzie za późno.

 

Photo by Nine Köpfer on Unsplash
Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!