Rozpoczynam cykl na blogu, który mam nadzieję że przypadnie Wam do gustu. 😉 Będzie miał na celu zebranie wszystkich ciekawych linków, informacji, książek i innych, po to by dzielić się z Wami tym co ostatnimi czasy znajduję w sieci i tym co wzbudziło moje zainteresowanie. Oczywiście tylko tym co uważam za wartościowe. Myślę, że taka poranna forma wpisu dobrze się przyjmie i również będziecie mi polecać to co warto wiedzieć. 😉 No to zaczynajmy!

To warto przeczytać!

dscnNa początek chciałabym wspomnieć o jednej książce, którą ostatnio skończyłam i która sprawiła, że trochę inaczej patrzę na relacje w pracy i nie tylko. Mowa tu o genialnym podręczniku budowania relacji Dale’a Carnegie, który sam twierdził, że bardzo możliwe iż kwestia ta jest jedną z najtrudniejszych z jakimi przychodzi nam się w życiu zmierzać. Książka jest niezaprzeczalnie warta polecenia no i przeczytania. O niektórych sprawach w sumie każdy wie, jednak jak to w życiu bywa – nie zawsze się do nich stosuje, a błąd! Bo posiadając tę wiedzę, można naprawdę wiele zyskać. Tak więc jeśli masz problem z dogadaniem się z osobami z Twojego otoczenia, albo z relacjami z własnymi pracownikami, to jest zdecydowanie pozycja, która będzie w stanie pomóc Ci nad tymi kwestiami popracować.

Jednym z najpewniejszych sposobów budowania przyjaźni i wywierania wpływu na czyjeś poglądy jest branie pod uwagę i szanowanie przekonań danej osoby oraz pielęgnowanie w niej poczucia, że jest kimś ważnym i znaczącym. – Dale Carnegie

Tam warto zajrzeć!

Teraz przejdziemy do kolejnego ciekawego wątku, a mianowicie tego co wartościowego dają nam czeluści internetu. Sama często zastanawiam się nad tym co takiego jeszcze się tam skrywa, a raczej jak dużo tego jest, o czym nie mam pojęcia. Na początek ciekawy artykuł ze strony coaching.focus.pl. Nie ukrywam, że magazyn Coaching jest jednym z moich ulubionych, dlatego też i artykuł ten znalazł się na pierwszej pozycji. Bardzo lubię czytać te, które naprawdę w jakiejś sprawie są w stanie mi pomóc, więc do ich wyboru sugeruje się często własnymi przeżyciami lub tym co sama bym chciała zmienić czy się dowiedzieć. Ale przejdźmy do samego artykułu, który znajdziecie tutaj. Jest to wywiad z mistrzynią zen coachingu. Fajnie brzmi nie? Lepsze niż tytuł magistra!

Tak więc znowu coś o relacjach, ponieważ ja również twierdzę, że to jedna z tych dziedzin, o których wydaje nam się że dużo wiemy, a jednak wcale tak nie jest. Bo to jest naprawdę skomplikowane i wymaga nie lada wysiłku! Wydaje mi się, że często mamy problem z tzw. “nakręcaniem się”, czyli życiem w świecie swoich własnych imaginacji – wyobrażeń, które wcale nie muszą się spełnić, ale potrafią zniszczyć niejeden związek. Właśnie ten artykuł pokazuje, że można sobie z tym poradzić.

Kolejnym linkiem będzie… filmik. Filmik coacha Mateusza Grzesiaka, którego znają już chyba wszyscy i bardzo dobrze, bo facet zna się na rzeczy. Skupia się on na kwestii wewnętrznej przemiany i tego jak można tego dokonać. Mateusz podaje kilka fajnych lifehack’ów, które mają pomóc realizować jakiś swój cel będąc stale zmotywowanym. Polecam wszystkim tym, którym tej motywacji z jakiegoś względu brakuje.

Polecam również wszystkie pozostałe filmy pana Grzesiaka! 😉

Ostatnim z linków będzie według mnie inspirujący i bardzo ciekawy post Marty Hennig, autorki bloga Martapisze. Śledzę go już od dłuższego czasu i bardzo podoba mi się jej styl pisania, a ten konkretny artykuł jest z serii Praktyczny poradnik. W swoim poście, który znajdziecie tutaj, próbuje uzmysłowić w inny, ale dobitny sposób, że nie powinniśmy się nad sobą użalać. To bardzo zabawny, ale jednak dający do myślenia wpis, który zapadł mi w pamięci, dlatego postanowiłam go tu umieścić, żeby podkreślić, że za nasze życie odpowiedzialni jesteśmy my, nikt inny. I że nie warto szukać na siłę winowajców, a po prostu robić swoje, najlepiej jak umiemy.

To warto obejrzeć!

Jak widzicie wpis ten jest bardzo hmm… rozwojowy, tak więc utrzymam ten klimat i do polecanych filmów postaram się wybrać odpowiednie do tematu tytuły.

Pierwszym z nich będzie “Peaceful Warrior” (“Siła spokoju”). Opowiada o młodym chłopaku, dla którego całym światem jest gimnastyka – dziedzina, w której odnosi same sukcesy. Jest popularny, przystojny, dobrze się uczy, ma wszystko czego dusza zapragnie. Jednak to sielskie życie przerywa wypadek, odbierający Danowi możliwość szybkiego powrotu do ukochanego sportu. Traci nadzieję, ale na szczęście w dobrym momencie poznaje człowieka, który pomaga mu uwierzyć w siebie. Człowieka niezwykle mądrego i tajemniczego. Film stworzono na podstawie powieści “Droga miłującego pokój wojownika”.

Kolejnym ciekawym filmem jest “The bucket list” (“Choć goni nas czas”). Już kiedyś na jednym ze swoich blogów pisałam o tym filmie. Głównych bohaterów dopada poważna choroba, tym samym dając im mało czasu na spełnienie marzeń i odnalezienie radości z własnego życia. Z pozoru nic ich nie łączy, jednak pobyt w szpitalu, którego właścicielem jest jeden z nich (Edward), doprowadza do zawiązania się przyjaźni między mężczyznami. Drugi, Carter, jest inteligentnym mechanikiem, żyjącym z cudowną i kochającą go rodziną. Edward natomiast żyje sam, jedynie pośród uciech za które może zapłacić będąc milionerem. Film ten umiejętnie pokazuje, że nie ważne kim jesteś i co robisz w życiu, ważne by doceniać to co się ma, bo nie wiadomo kiedy się to straci. Gdy dociera do nich wiadomość, że zostaje im niewiele czasu, postanawiają udać się w podróż i w końcu zacząć spełniać swoje marzenia. Spisują listę rzeczy do zrobienia: “the bucket list” i powoli skreślają z niej kolejne pozycje. Choroba ich scala, jednoczy, nagle przestają być sobie obcy. Film ukazuje, że nie należy w życiu z czymkolwiek zwlekać, bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie za późno. Tak jak bohaterowie, zadaj sobie dwa pytania: czy odnalazłeś radość życia oraz czy Twoje życie uszczęśliwiło innych?

Ostatnią pozycją będzie “The pursuit of happiness” (“W pogoni za szczęściem”). Bardzo wzruszająca ekranizacja powieści napisanej na podstawie życia Chrisa Gardnera. Ukazuje obraz człowieka niezwykle zdeterminowanego by osiągnąć sukces. Walczy z każdą przeszkodą, nie tylko dla siebie ale i dla swojego synka. Mimo, że przeszkód tych ma wiele, to jednak udaje mu się dojść na szczyt. Osiąga z pozoru niemożliwe. Najbardziej w pamięci zapada scena, w której po tym jak samemu udaje mu się zniszczyć pragnienie małego, tłumaczy mu by nigdy nie pozwolił komukolwiek zrujnować swoich marzeń. By bronił ich za wszelką cenę i starał się do nich dążyć. Właśnie o tym opowiada cały film. Bez chusteczek pod ręką nie oglądać!

To warto jeść!

Imbir – ma on niezwykle dużo właściwości leczniczych. Najlepszą dla mnie wiadomością jest to, że imbir pomaga zapobiegać objawom choroby lokomocyjnej oraz rozstrojom żołądka. Po przeżyciach na statku na oceanie jestem pewna, że przy następnych takich podróżach w moim bagażu imbiru nie zabraknie. Dzięki olejkom eterycznym zawartym w kłączu imbir wspomaga trawienie, działa rozkurczowo co jest ważną informacją szczególnie dla miesiączkujących pań, a także pomaga uporać się ze wzdęciami. Jest dobrym lekarstwem w czasie przeziębień. Warto wtedy pić chociażby ciepłą wodę z jego plasterkiem – skutecznie rozgrzewa! Leczy migreny i ma działanie przeciwobrzękowe. Ułatwia krążenie krwi, przez co wspomaga pamięć i koncentrację oraz przyspiesza spalanie tłuszczu. Imbir zawiera gingerole, które działają przeciwkaszlowo – zmniejszają duszności i zapobiegają skurczom oskrzeli. Obniża również stężenie cholesterolu oraz łagodzi bóle stawów. Jeśli ktoś jeszcze nie wie – jest stosowany również jako afrodyzjak. 😉

kljsdlkjQDNLK

To warto pić!

Zielona herbata – jak dla mnie przede wszystkim bardzo dobrze smakuje, ale poza tym ma także wiele właściwości zdrowotnych. Po pierwsze, zapobiega rozwojom chorób serca, zmniejsza wysokość LDL – złego cholesterolu oraz reguluje poziom cukru we krwi. Herbata ta zawiera składniki takie jak katechiny – silne przeciwutleniacze, które w dużych ilościach znajdziemy właśnie w herbatach, nie tylko zielonej ale również czarnej. Charakteryzują się one silnym działaniem aktyoksydacyjnym. Pomagają w walce z wolnymi rodnikami, dlatego szczególnie poleca się ją palaczom, którzy podczas wdychania dymu tytoniowego doprowadzają do powstawania w organizmie dużych ilości wolnych rodników (ale pomoże to tylko wtedy, gdy już zrezygnują z nałogu). Dzięki nim możemy wspomóc się w oczyszczeniu z toksyn i wzmocnieniu naszej odporności (odpowiedzialne za to są nie tylko polifenole czyli katechiny, ale również aminokwasy). Teanina z kolei odpowiada za nasze samopoczucie – zmniejsza stres i relaksuje, co stanowi dobrą wiadomość dla osobowości depresyjnych. Zielona herbata może wpływać także na obniżenie ciśnienia oraz ma właściwości przeciwnowotworowe i przeciwalergiczne. Wspomaga także walkę z nadwagą, ponieważ wspiera metabolizm. Poza tym mówi się o niej eliksir młodości, co pewnie ucieszy niejedną osobę dbającą o zdrowy i młody wygląd skóry. Jak widać picie zielonej herbaty ma same plusy dla naszego organizmu. Jeśli chcemy dbać o zdrowie to warto po nią sięgać każdego dnia!

downloadnljadsfkj

Od wczoraj nie czuję się najlepiej więc zielona herbata, imbir, miód i cytryna to mój obecny repertuar… Mam nadzieję, że szybko przejdzie!

Na dzisiaj to by było tyle. A Wy jakie filmy/książki/artykuły dające do myślenia, kopa do działania czy będące źródłem przydatnych informacji polecacie? Obejrzę/przeczytam wszystkie! 🙂

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!