Wiecie co Wam powiem? Dziś się zgubiłam. Tak zwyczajnie – gps, wskazał złą drogę, bo komuś nie chciało się zaktualizować map! No ale cóż, płakać nie warto, no bo po co – i tak nikt nie uratuje, Batman czy inny Superman się nie zjawi by wybawić z opresji, więc trzeba sobie jakoś radzić. Co prawda trwało to ciut dłużej, ale się udało. No bo co miało się nie udać. I teraz sobie właśnie rozmyślam. Lubię nadawać takim sytuacjom głębsze znaczenie. W tym przypadku doszłam do wniosku, że warto się czasem zgubić. A wiecie dlaczego?

Nie raz miewamy tak, że kompletnie nie potrafimy odnaleźć się w jakieś sytuacji, nie wiemy co robić, jak się zachować. Po prostu – stajemy w obliczu czegoś nowego. Niekoniecznie musi nam to odpowiadać, a już na pewno jest to wyjście z naszej strefy komfortu. Może zrobimy coś nie tak, coś innego zepsujemy, a jeszcze coś innego zacznie wymykać nam się spod kontroli. Zaczynamy tracić grunt pod nogami. No i co wtedy? Co robić, gdy zbłądzimy?

download

W końcu nie zawsze wiadomo jak wyjść z bagna w którym się znaleźliśmy, prawda? Nie zawsze wszystko jest jasne i przejrzyste, a mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że prawie nigdy takie nie jest. Rzadko wiadomo co jest odpowiednie w danym momencie, więc bywa bardzo łatwo o zaplątanie się w tym wszystkim.

Z drugiej jednak strony, gdyby wszystko było takie przejrzyste i jednokolorowe, nie było by za nudno i łatwo? Czy nie wpadlibyśmy w zastój nie dający nam możliwości jakiegokolwiek rozwoju? Przecież trzeba czegoś doświadczyć, żeby się czegoś dowiedzieć. No innej możliwości nie ma. Czasem ludzie mogą nam coś tłumaczyć, ale jeżeli sami się o tym nie przekonamy, to możliwe że te rady mogą dla nas nic nie znaczyć. Będą tylko pustymi słowami o których nic nie wiemy. A dowiemy się dopiero wtedy, kiedy stanie się coś co pozwoli nam te słowa zrozumieć i przyswoić.

Każda sytuacja, w której nie wiemy co zrobić, jest po coś. Ma ona jakiś swój cel, a mianowicie ma nas czegoś nauczyć. Trudne sytuacje są naprawdę w życiu potrzebne. Nie może być wiecznie cukierkowo, nieprawdaż? Wszyscy rzygalibyśmy tęczą. Nie bójmy się błądzenia, chodzenia po omacku ślepymi uliczkami. To pozwoli nam dowiedzieć się jak reagujemy w przypadku znalezienia się w trudnej sytuacji, będziemy próbować jakiś rozwiązań, aż w końcu uda się natrafić na to właściwe. Po nitce do kłębka. Nie ważne jak długo Ci to zajmuje – ważne, że chcesz i starasz się to wyjście odnaleźć.

Nie zawsze musisz być na odpowiednim torze. Czasem znalezienie takiego zajmuje sporo czasu. Niektórzy się poddają. Niektórzy zastanawiają się po co. Ale Ty sam musisz przekonać się czy warto.

Bo według mnie warto się zgubić, żeby się odnaleźć.

Zwykły przykład. Wymyślony na poczekaniu. Jesteś w miejscu kompletnie Ci nieznanym. Oglądasz, szukasz, zwiedzasz, poznajesz. Chodzisz w te i z powrotem, aż w końcu zdajesz sobie sprawę z tego, że (cholera jasna!) zgubiłeś się. I nie masz pojęcia dokąd iść. Czy zawrócić, ale w sumie to nie wiesz jak tu dotarłeś, czy po prostu iść dalej przed siebie. Decydujesz się na to drugie, by za chwilę dowiedzieć się, że Twoja decyzja wyprowadziła Cię w miejsce, które na zawsze pozostanie w Twojej pamięci. Rozglądasz się i Twoim oczom ukazują się widoki najpiękniejsze jakie w życiu widziałeś. Zapiera Ci dech w piersiach. I tak po prostu patrzysz, rozkoszujesz się tą chwilą. Niczego nie żałujesz – ani błądzenia, ani zagubienia. Wiesz już o co mi chodzi? Doświadczasz czegoś, czego nigdy byś nie doświadczył chodząc z mapą przez cały czas. Nie wiedziałeś gdzie jesteś, ale teraz znalazłeś się w miejscu, z którego nie chcesz odejść. Które dało Ci coś nowego, dotąd nieznanego.

download

Odnaleźć siebie…

Tak samo jest, kiedy masz w życiu taki okres, że siedzisz i po prostu nie wiesz co dalej. Szukasz dla siebie jakiejś mapy, ale żadna nie pozwala Ci dotrzeć tam gdzie chciałbyś być. Nie zawsze trzeba wszystko robić tak samo. Czasem warto zrobić coś inaczej, bo zdobywamy swój cel inną, nową drogą, która najprawdopodobniej pomoże nam również dowiedzieć się czegoś o nas samych i nie tylko. To, że myślimy, że zbłądziliśmy wcale tak naprawdę nie musi tego oznaczać. Widocznie tak właśnie miało być, a Ty miałeś przeżyć to co przeżyłeś. Można to traktować jako czysto podróżnicze motto, ale również i to życiowe, które pozwala nam odnaleźć siebie, po tym jak się “zgubimy”.

A Wy co myślicie na ten temat? Też uważacie, że by się odnaleźć, warto się czasem zwyczajnie zgubić?

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!