Chyba każdy z nas zna to uczucie, kiedy układając mega trudne puzzle składające się z tysiąca podobnych, małych elementów dociera do momentu w którym wszystko zaczyna układać się w jedną całość i jakoś samo wchodzi na swoje miejsce, jakby od dawna wiedziało gdzie się ono znajduje tylko czekało, aż ty to zrozumiesz. Czasami wystarczy do tego tylko jeden mały element, by wszystko potoczyło się szybko i sprawnie. Zaklikało i całość stała się taka przejrzysta i oczywista, że aż zastanawiasz się jak mogłeś na to nie wpaść dużo wcześniej.

Życie to jedna wielka układanka

Układanie puzzli bardzo łatwo można porównać z naszym życiem. Jedni z zapałem i zaangażowaniem próbują dopasować wszystkie elementy i nie rezygnują nawet wtedy, kiedy wszystko wydaje się nie mieć swojego miejsca, czy kiedy układanie zdaje się nie mieć końca. Inni będą dokładać po dwa puzzle dziennie, a pozostali będą woleli usiąść wygodnie na kanapie i włączyć telewizor, bo zmęczą się samym wysypaniem ich na stolik.

Każdy robi po swojemu.

Czasami masz wrażenie, że kompletnie nic do siebie nie pasuje, jakby każdy fragment pochodził z zupełnie innej bajki. Niby się uzupełniają, ale jednak coś nie gra i znowu pojawia się irytacja. Bo kto powiedział, że będzie łatwo? No właśnie, dokładnie tak jak w życiu…

Nic nie jest takie oczywiste

Życie często potrafi zaskoczyć, a coś co wydaje się być jego odpowiednim elementem, w ostateczności wcale do niczego nie pasuje, tak jakbyśmy na siłę próbowali dopasować coś z innej układanki, a sukces wtedy będzie niestety niemożliwy. Dlatego ciągle staramy się, szukamy, kombinujemy. Rozmyślamy, czy jedno będzie współgrało z drugim, czy będą się uzupełniać jak dwie połówki jabłka. Czy to jest jego miejsce? O matko, na co mi to było…

A potem czujesz się jakby te same puzzle zamieniły się w klocki lego i gdziekolwiek nie staniesz to… dobrze wiesz co i jak to boli. Kłody pod nogi. Nic się nie chce układać? A może po prostu źle się do tego zabierasz…

Nie od razu Kraków zbudowano

Wszystko co dobre wymaga od nas cierpliwości. Nie możemy oczekiwać, że coś zrobi się samo, samo się ułoży, samo rozwiąże. Nie ważne jak to nasze życie nie wydawałoby się nam pogmatwane, wszystko da się ogarnąć, wszystko można poukładać. Co by się nie działo i jak bardzo beznadziejnie by to nie wyglądało, da się. Kiedy długo nie możesz czegoś ogarnąć w swoim życiu i nagle wpadasz na rozwiązanie, wszystko wydaje się całkowicie jasne, jakby od zawsze tak miało być, jakby tylko czekało przed tobą na dostrzeżenie. Zastanawiasz się jakim cudem nie wpadłeś na to wcześniej, a potem stwierdzasz, że chyba jednak musiałeś dojrzeć do tego etapu, by wszystko stało się tak oczywiste.

Mnie zawsze ekscytowało ułożenie kolejnego fragmentu obrazka, ale powiedzmy sobie szczerze, w życiu nie mamy możliwości podglądu jak ono będzie wyglądało. Nikt nam nie powie co będzie na końcu, a my mamy wymyślić tylko jak to tego dotrzeć. Tutaj większość zależy od nas i na to czy wszystko się poukłada mamy spory wpływ. Nie zawsze musi być tak jak narysowaliśmy to sobie w wyobraźni, niektóre rzeczy mogą wyjść dużo bardziej kolorowe, a inne zupełnie nas mogą zaskoczyć, ale piękne jest to, że do ułożenia naszego życia potrzeba nam po prostu odrobiny chęci. Nie musimy czekać, aż ktoś złapie za naszą układankę i zrobi to po swojemu, bo wtedy możemy stracić z tego całą zabawę, co czasami jest jeszcze ważniejsze od samego celu.

Nie wiem czy coś można z tego postu zrozumieć. To chyba jeden wielki chaos, który miałam dzisiaj w głowie, ale może ktoś ogarnie o co mi chodziło.

Dobranoc!

Facebooktwitterpinterest

Written by 

Lubię rozmyślać, dużo rozmyślać. I właśnie to tutaj robię - dzielę się z Wami tym, co wymyśliłam i co uważam za ważne. Nie znajdziecie tu taniej rozrywki i głupich obrazków, to nie mój styl. A więcej o nim dowiecie się pozostając ze mną na dłużej i z moimi słowami. Kawa jest bardzo wskazana!